„LEGENDA” / autor opinii: Morfeusz33

 

NAZWA SERII:Star Trek DEEP SPACE NINE
SEZON NR:3
ODCINEK NR:11 i 12
OCENA:3Skala ocen:1Zły
2Bez rewelacji
3Dobry
4Bardzo dobry
**SPNietypowy lub trudny do jednoznacznej oceny
**WDodatkowa kategoria dla serialu Star Trek Deep Space Nine. Jest to wyłącznie lub w dużej części „niezłe wojskowe łubudu”, które normalnie dostałoby ocenę 2 lub 3.
„SPOILER ALERT”:„Spoiler alert” – pisanie o treści fabuły

Piszę o treści fabuły, jednak nie we wszystkich komentarzach i raczej bardzo skrótowo. Stąd też zamieszczam standardowy „spoiler alert”, jednak kto szuka dokładnego opisu fabuły to tutaj tego nie znajdzie.

TREŚĆ KOMENTARZA – OPINII: poniżej

 

Na początku krótka informacja – odcinki numer 11 i 12 sezonu 3 tego serialu stanowią jedną całość, więc komentuję je razem.

 

Komandor Sisko, Jadzia Dax i Bashir przenoszą się na planetę, żeby uczestniczyć w spotkaniu na wysokim szczeblu dowództwa Floty Federacji, a zamiast tego – dziwnym trafem – okazuje się, że przenieśli się na Ziemię, ale do roku 2024, a nie wiele setek późniejszego, skąd w końcu pochodzą … Cofnęli się w czasie. Sisko i Bashir zostają zabrani przez miejscowe władze, podczas gdy Dax nie zostaje przez nich zauważona i dlatego też zostają rozdzieleni. Tyle wystarczy, żeby wytłumaczyć co i jak.

 

Powiedzmy sobie to od razu. Ten odcinek to przykrywka do powiedzenia paru ważnych rzeczy na temat naszych czasów, pod przykrywką właśnie opowieści science fiction. Jeden z podtekstów: Benjamin Sisko, afroamerykanin jak to się w USA nazywa, został od razu wzięty za bezdomnego razem z towarzyszącym mu Bashir’em, natomiast Jadzia Dax, biała atrakcyjna kobieta, została wzięta za ofiarę napadu. Cóż … trudno zaprzeczyć realizmowi w tym … ostrym podtekście. Takich podtekstów jest tutaj sporo. Podteksty o buntach społecznych, umieszczone, żeby dać do zrozumienia, że los ludzi, którzy nie radzą sobie tak dobrze z życiem musi się polepszyć. Cóż … brutalne, ale prawdziwe – że życie ludzi nie charakteryzuje się równością. Jest to na pewno „mądre widowisko”, temu zaprzeczyć trudno. Przykro mnie to mówić, ponieważ problemy poruszane w tym odcinku – dwuczęściowym – są ważne i inteligentnie pokazane, jednak pierwsza część po prostu … nudziła mnie. Nic nie zobaczyłem tutaj co bardziej przyciągnęło by moją uwagę. Czy tak samo odbiorę część drugą ? Zobaczymy … na razie wszystko zmierza w kierunku najniższej oceny pozytywnej. Czym znowu rozminąłbym się z większością innych, wysoko oceniających ten odcinek. No zobaczymy …

 

Drobną rzeczą, która jednak nie pomaga jest to, że „do ładnej buzi Jadzia’i Dax” pasują długie włosy, a nie krótkie jakie karze się jej nosić od pewnego momentu tego odcinka; wygląda ona w nich idiotycznie, a idiotyczny wygląd jednego z głównych bohaterów opowieści na pewno nie pomaga …

 

Wracając do odcinka. Z takim, nienajlepszym nastawieniem przystępuję do części drugiej.

 

Sisko podaje się za przypadkowo zabitego Gabriel’a Bell’a, który miał stanąć na czele buntu, ważnego – przełomowego momentu w historii ludzkości, starając się przy tym zachować taki przebieg wydarzeń, jaki miał w rzeczywistości miejsce, tak żeby nic się nie zmieniło. Równolegle, Major Kira Nerys, O’Brien i Odo w końcu rozgryzają co się stało z trójką „zaginionych” i podejmują próby rozwiązania problemu.

 

Przyznać muszę, że część druga odcinka lepiej wykorzystuje sytuacje, żeby „głębiej wbić się” w problemy społeczne jakie tutaj chciano poruszyć. Z drugiej strony fabuła drugiej części odcinka stanowi lepszą ku temu okazję. Po prostu … Po kolejnych minutach oglądania drugiej części doszedłem do wniosku, że bardzo dobrze ona robi dla odbioru całości widowiska, sama pierwsza część to nudne (moim zdaniem) widowisko, przez które przechodzi się bez emocji. W drugiej części jest już znacznie lepiej.

 

Ostateczna ocena całości to będzie: 3. Jest tu jednak co oglądać, głównie co podkreślę po raz któryś – głównie w drugiej części. Jest to dwuczęściowy epizod, który jest nierówny, momentami ciekawy i dający do myślenia, momentami słaby i nudny. Ostateczne odczucie jednak zwycięstwa, że mamy tu do czynienia z czymś co warto oglądać.