„LEGENDA” / autor opinii: Morfeusz33

 

NAZWA SERII:Star Trek DEEP SPACE NINE
SEZON NR:3
ODCINEK NR:18
OCENA:2Skala ocen:1Zły
2Bez rewelacji
3Dobry
4Bardzo dobry
**SPNietypowy lub trudny do jednoznacznej oceny
**WDodatkowa kategoria dla serialu Star Trek Deep Space Nine. Jest to wyłącznie lub w dużej części „niezłe wojskowe łubudu”, które normalnie dostałoby ocenę 2 lub 3.
„SPOILER ALERT”:„Spoiler alert” – pisanie o treści fabuły

Piszę o treści fabuły, jednak nie we wszystkich komentarzach i raczej bardzo skrótowo. Stąd też zamieszczam standardowy „spoiler alert”, jednak kto szuka dokładnego opisu fabuły to tutaj tego nie znajdzie.

TREŚĆ KOMENTARZA – OPINII: poniżej

 

Na początku widzimy bardzo ciekawą rozmowę pomiędzy Doktorem Bashirem a Garak’iem, taką … „rozmowę o życiu” – wyjątkowo pouczającą. Potem Lathean chce kupić od Bashira zakazaną substancję, a jak ten odmawia – atakuje go w ambulatorium. No i zwyczajowe napisy. Co po nich ?

 

Bashir budzi się po napaści, jednak nikt nie odpowiada na jego wezwania, absolutnie nikt, ani komputery pokładowe, ani nic innego, a stacja Deep Space Nine wydaje się opuszczona. Po chwili, Bashir znajduje Quark’a, potem Garak’a, następnie kolejnych w swoim „dziwnym spacerze przez stację”, stację praktycznie opuszczoną, przy czym sam Bashir zdaje się dziwnie szybko starzeć. Wszyscy zachowują się dziwnie, a jedynym psychicznie opanowanym jest Bashir. Nagle, w połowie odcinka widz i Doktor Bashir dowiadują się prawdy. Otóż, to wszystko to sen, a Doktor Bashir jest w stanie śpiączki, starając się z niej wybudzić. Intrygujące … W końcu dochodzi do wyjątkowo intrygującej długiej rozmowy pomiędzy Bashir’em z „Lathean’em”, w miarę pouczającej.

Trudno ten odcinek opisać, wszakże dzieje się … wewnątrz umysły doktora Bashir’a walczącego o obudzenie się ze śpiączki. Intrygująca na pewno jest to wizja osoby zapadłem na taką dolegliwość.

Na marginesie, bzdurą jest oczywiście stwierdzenie, że doktor Bashir ceni wyżej przyjaźń Dax od tego, że miałby szanse na coś więcej u niej. Jest to typowe usprawiedliwienie jakie facet sobie mówi jak orientuje się, że na nic więcej szans nie ma. Ale wszak … stwierdzenie to padło w rozmowie Bashir’a z Lathean’em czyli de facto w monologuu Bashir’a wewnątrz jego umysłu, tak więc oficjalnie nie padło to w żadnej „prawdziwej rozmowie”

 

Jak to oceniam ? Powiem w ten sposób. Nie jest to odcinek, który zachwycił mnie w jakikolwiek sposób. Ot, uporozowany na starszą osobę, aktor odgrywający postać Bashir’a prowadzący różne rozmowy tu i tam, z tym i tamtym, o tym i o tamtym, nie umiejący przez większość odcinka chodzić, ale dalej twardy psychicznie. Może powinno mnie to bardziej zachwycić niż de facto zachwyciło ? Nie wiem.

 

Wiem jednak, że jest to jeden z tych odcinków, którym nie wystawiam oceny ani negatywnej, ani jakiejkolwiek wyróżniającej. Tak więc, będzie ocena 2. Określenie „bez rewelacji” jakim definiuję ocenę 2 pasuje tutaj bardzo. Nie jest to zły odcinek, ale po prostu „odcinek bez specjalnych rewelacji”, gdzie facet bez szans o atrakcyjnej fizycznie kobiety opowiada, że ceni sobie jej przyjaźń. Ah … musiałem tą jedną ironię na koniec umieścić. Ah … musiałem …